piątek, 11 sierpnia 2017

#PRZERYWAMY MILCZENIE

Codziennie mijamy na ulicy setki ludzi. Każdy z tych ludzi jest inny, każdy ma inne problemy, każdy odbiera rzeczywistość inaczej. Stykamy się z tymi ludźmi z którymi nic nas nie łączy, nie wiedząc, czy nie tkwi w nich problem, który czai się w psychice. 


Temat chorób psychicznych to właściwie temat tabu we współczesnym społeczeństwie. ChAD, depresja, anoreksja, bulimia, mania, różne obsesje, najdziwniejsze fobie, zjawisko samookaleczenia, zaburzenia osobowości typu borderline i... można długo wymieniać, bo jest tego dużo, a większość ludzi jest po prostu głucha na te tematy. Ja uważam, że są to tematy ciężkie, ale należy o nich mówić, bo choroby i zaburzenia psychiczne różnego sortu wliczają się do codzienności w naszym świecie. 

Co myślę o tej akcji? Moim zdaniem dobrze, że została powołana, ponieważ sama często rozglądam się i widzę, zwłaszcza w Internecie, że jest sporo ludzi, którzy tkwią w dołku psychicznym, bo przez swoje problemy zostali wyalienowani ze społeczeństwa, lub wręcz przeciwnie ukrywają się w milczeniu pod anonimowym kontem, by nikt ich nie rozszyfrował. 

Może nie jest to temat, o którym trzeba rozmyślać codziennie, ale warto chociaż zdawać sobie sprawę z tego, że uśmiechnięty nie zawsze znaczy szczęśliwy. Czasami wystarczy tylko obserwować, wbrew pozorom wystarczy tylko poświęcić trochę więcej uwagi, by dostrzec, czy ktoś coś udaje, czy jest z nim wszystko dobrze, jeśli towarzyszom nam tego typu przypuszczenia. Wiele osób się ukrywa w szarości społeczeństwa, dlatego #PRZERYWAMY MILCZENIE. 

Chciałabym, aby o akcji dowiedziało się więcej osób, bo nawet jeśli ja i Ty mamy świadomość, że nasz świat toczą tej natury problemy to nie znaczy, że każdy ma taką świadomość, a nawet jeśli ją ma to zwykle nie zaprząta sobie tym głowy. 

PS: Przepraszam, za jakość tego postu. Nie miałam zbytnio kiedy napisać tej notki, ze względu na zbliżający się wyjazd i także ze względu na usterkę bloggera. Na pocieszenie powiem, że szykuję dla Was dwa solidne posty, ale na to musicie jeszcze trochę poczekać.
Chyba mijam się ze swoim powołaniem. Jeśli to czytasz to gratuluję, jesteś bardzo bystra.
Do następnej notki
Roksana.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Lubię czytać komentarze. :)