poniedziałek, 1 maja 2017

Pierwsza rocznica bloga

Dzisiaj minął dokładnie rok, odkąd opublikowałam swój pierwszy post na tym blogu. W czasie tego roku dużo się pozmieniało. Zmienił się trochę mój sposób postrzegania pewnych rzeczy. W końcu był to okres przejściowy między gimnazjum a liceum. Mój styl pisarski również uległ zmianie. Kiedy sobie przypomnę, jak pisałam na początku istnienia tego bloga, czuję zażenowanie. Pamiętam wtedy jak za wszelką cenę chciałam, żeby wszystko było doskonale, a teraz przywodząc w pamięci tę pierwszą notatkę, dochodzę do smutnego wniosku, że pomimo starań, tak nie było. Patrząc na moje posty widzę stałe zmiany kontentu, niezdecydowanie i braki czasowe. Pomimo tych braków, nie zrezygnowałam z pasji. Ciągłe zmiany planów, wyglądu bloga, stylu... Milion pomysłów na posty, jednak za mało weny, by napisać cokolwiek merytorycznego. Nieustanna zmiana pomysłu, o czym będę pisać. Ten brak stabilizacji, ciągły chaos i brak pewności, czy to co tworzę, ma rzeczywistą wartość. 


Ta rocznica wiąże się ze zmianą adresu bloga z we-never-grow-from-dreams.blogspot.com na dziewczynazxxiwieku.blogspot.com. Co skłoniło mnie do tej zmiany? Po pierwsze, uznałam, że druga nazwa po prostu brzmi lepiej. Poza tym chciałam, żeby adres bloga był napisany po polsku. Nie jestem pewna, czy dobrze zrobiłam, ale ze zmiany jestem jak na razie zadowolona. 

To nie koniec zmian, bo zaczęłam od tej najbardziej radykalnej. Prócz tego zmieniłam nagłówek i nieznacznie szablon bloga. Rządziło tu za dużo szarości, chciałam, żeby blog miał trochę więcej świeżości i pozytywnego kontrastu. Miałam postawić najpierw na szarość (po raz kolejny), potem na fiolet, ale ostatecznie przywidziała mi się zieleń. Myślę, że efekt jest dobry. 


Przewiduję w przyszłości lekką zmianę kontentu. No tak, znowu... W tym roku myślę, że pojawi się tutaj więcej refleksji, bo pisząc tylko krótkie artykuły, nie jestem w pełni usatysfakcjonowana ze swojej pracy. Czuję, że w postach jest trochę za mało mnie samej. Wciąż w notkach brakuje mi jakiegoś ważnego elementu. Chciałabym pisać już bardziej "na poważnie". Prawdziwe artykuły, czy też felietony na kilka tysięcy słów. Chciałabym, jednak nadal czuje po sobie, że mam jeszcze zbyt mało umiejętności, zbyt mało możliwości, zbyt wąskie słownictwo, za mało doświadczenia. Może także za mało talentu? Z lekka przerastają mnie ambicje, ale pisanie jest całym moim życiem.


Przechodząc teraz do trochę mniej przyjemnej sprawy. Postanowiłam, że muszę zrobić sobie przerwę w blogowaniu, do zakończenia roku szkolnego. Moje oceny mnie nie satysfakcjonują. Marzę o tym, żeby zakończyć pierwszą klasę liceum, z paskiem na świadectwie. Jako, że jest majówka, uznałam, że radykalna zmiana, którą wprowadziłam będzie dobra dla bloga, i kiedy wrócę z przerwy, nie będę musiała już głowić się nad zmienieniem szablonu. Póki mam czas, muszę popracować nad ocenami. Obawiam się jedynie tego, że kiedy wrócę na bloga, utracę jedną czwartą swoich możliwości. Pamiętam, że po ostatniej przerwie musiałam napisać kilka notek, żeby dopiero wprowadzić siebie w dawne obroty. Cóż, to niecałe dwa miesiące, a znając siebie i tak będę pisać. Tylko nie będę publikować. Zdaję sobie sprawę z tego, że gdybym zrezygnowała całkowicie z pisania w tym czasie, nie nadrobiłabym później braków, wynikających z bezczynności.

DO ZOBACZENIA W CZERWCU!
ROKSANA

18 komentarzy:

  1. Widzę spore zmiany :)
    Życzę czerwonego paska na świadectwie.
    Z niecierpliwością czekam na kolejną, zapewne już wakacyjną notkę.
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że są to tylko i wyłącznie zmiany na lepsze :D. Czekam na następne notki, a tymczasem życzę powodzenia w poprawianiu ocen ;). Pozdrawiam! /Klaudia
    NASZ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również tak myślę. :) Także pozdrawiam.

      Usuń
  3. Sto lat! Mój blog miał 4 rocznicę na dcniach, ale zawsze o tym zapominam... ;)


    Mam nadzieję, że wpadniesz również do mnie!
    spiked-soul.blogspot.com

    Elwira Charmuszko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję wytrwałości i dziękuję. :)

      Usuń
  4. Życzę jeszcze wielu urodzin! Bardzo podoba mi się nowy wygląd bloga :D
    http://xartday.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę przyznać, że blog wyglada super! Myślę, że zmiana adresu i stylu wyjdzie na plus. Czekam na kolejne wpisy od czerwca, a teraz życzę Ci super ocen! Powodzenia!
    przewrotowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. brawo! mi niedługo stuknie 4 latka! życzę dalszej wytrwałości :)

    by-klaudiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ja Tobie również. :)

      Usuń
  7. Wytrwałości kochana :) nie tylko na blogu ale również w życiu prywatnym. Mam nadzieję, że dopniesz swego :)
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  8. A może zamiast całkowitej przerwy lepiej będzie ograniczyć ilość postów? Warto jednak znaleźć chwilę czasu i coś napisać. Raz,że będzie to forma relaksu dla Ciebie,przyjemności - a i takie chwile są potrzebne. No nie możesz ciągle żyć nauka. A dwa, nie wypadniesz tak mocno z rytmu pisania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie problem w tym, że nie chcę publikować byle jakich postów. A żeby napisać w miarę dobry artykuł potrzebuję ok. 4 godziny. To praco i czasochłonne. Nie wiem, czy to dobry pomysł publikować same przemyślenia, bo jeśli o to chodzi, wolę już napisać jakiś wiersz lub piosenkę. Myślę, że masz rację, jednak biorąc pod uwagę mój bagaż nauki, a także inne obowiązki mogłabym pisać tylko refleksje. Nie wiem, czy ktoś chciałby to czytać, aczkolwiek może to przemyślę.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  9. Powodzenia z tym paskiem na świadectwie, będę cierpliwie czekała na coś nowego :)
    Pozdrawiam, mój blog.

    OdpowiedzUsuń

Lubię czytać komentarze. :)