sobota, 29 kwietnia 2017

Kiedy człowiek pomyli drogi

W życiu każdego człowieka przychodzi moment, kiedy nagle zdaje sobie sprawę z tego, jak bardzo się pogubił. W pewnym momencie wszystko to, co było podstawą indywidualnego spojrzenia na świat ulega rozsypce. Na otoczenie patrzy się inaczej, niż kiedykolwiek wcześniej. Coś w duszy zanika. Coś, co nakazywało walczyć o swoje. Jakiś płomień nadziei. Po prostu gaśnie, by po kilku dniach, może tygodniach lub miesiącach, zacząć ponownie się tlić. Nagle człowiek wyzbywa się swojej ślepoty. Widzi wszystko jaśniej i wyraźniej. Wszystko staje się oczywiste. Ujawnia się mocny zarys sytuacji w jakiej się znalazł, z pewnością ze swojej własnej winy, jednak nie tylko z powodu swoich własnych błędów. 

Źródło: grafika google

Całe życie szukamy właściwej drogi. Gubimy się, by później odnaleźć się na nowo. Szukamy zrozumienia, tolerancji, bliskości. Czasami stawiając wszystko na jedną kartę tracimy całą naszą stawkę, gubiąc przy tym nawet samych siebie.  Stawką jest coś, co tak naprawdę nie jest nasze. To, co mamy jest nam dane na chwilę, to coś, co możemy stracić w każdej chwili. Wciąż szukamy odpowiedzi, na co nastawić swoją egzystencję. Trudno powiedzieć, co da nam szczęście. Pojawia się w końcu pytanie. Co robić dalej? Plączemy się w sieci swoich pragnień, ambicji, obaw i potrzeb. Szukanie drogi do szczęścia jest nieodzownym problemem naszego człowieczeństwa, jednak czy jest jakikolwiek sens szukać tej drogi?

"Człowiek czu­je się za­gubiony wte­dy, kiedy sam nie wie co jest dla niego dob­re, a co złe..."


Kiedy w głowie kotłuje się zbyt dużo myśli, wtedy zazwyczaj milczymy. Chcemy zażegnać jakiś problem, coś zmienić. Czujemy po sobie, że coś jest nie tak, że nie jesteśmy tacy sami, że nie jesteśmy już sobą. Zbyt dużo analizując dochodzimy do zaskakujących wniosków, ale to jak spacer po cienkim lodzie. Grunt pod nami może załamać się w mgnieniu oka i łatwo możemy ulec zatraceniu. Pozostaje nam w końcu, tylko przestać bić się z myślami i przestać się wszystkim przejmować. Nadchodzi czas powrócić do rzeczywistości, by po prostu robić swoje, przy czym spróbować poskładać się na nowo. Poskładać się z kawałków roztrzaskanych uczuć i myśli. To nie jest łatwe, łatwo pokaleczyć sobie palce, ale nie ma innej drogi. Ułożyć na nowo swoją własną interpretację rzeczywistości. Świat jest taki, jaki widzimy własnymi oczami, dlatego każdy postrzega go inaczej. Każde potknięcie czegoś uczy. Czasami jedynie upadek potrafi otworzyć nam skutecznie oczy na to, co się wokół nas dzieje.


"Człowiek cza­sem jest za­gubiony w swoich myślach.
Nie sztuką jest się w nich od­na­leźć, sztuką jest te myśli poukładać i wyrzu­cić z głowy te niepotrzebne."
Źródło cytatów: Cytaty

Źródło: grafika google

W końcu trzeba poskładać ten bałagan panujący w głowie i przestać gardzić tym co już nam dano, oddając się żądzy, by posiadać jeszcze więcej. Czasami życie wydaje się teatrem, może nawet dramatem, bądź tragikomedią. Odczuwamy, że coś idzie w złym kierunku, ale w to brniemy, chcemy wiedzieć, co stanie się jeśli tak postąpimy. Bawimy się ogniem nie zważając na to, że możemy się oparzyć. Ta ścieżka wydaje się emocjonująca, ale z czasem przychodzi punkt kulminacyjny i błyskawicznie odczuwamy wszystkie możliwe konsekwencje swoich myśli, poczynań i postrzegania rzeczywistości. Czy w tym punkcie kulminacyjnym żałujemy? Możliwe, że tak, choć i tak wiemy, że gdyby nie te zdarzenia, bylibyśmy wciąż tacy sami, nadal zaślepieni. 

Myślę, że na blogu szykują się zmiany. Po raz kolejny. Napiszcie mi proszę swoje osobiste refleksje w komentarzu. 

Do następnego postu,
Roksana

15 komentarzy:

  1. Każdy chyba ma w życiu takie momenty. Ja również staram wziąć się w garść i wyprowadzić wszystko na prostą. Bardzo mądry post. Dodaje motywacji do poskładania swojego życia na nowo :)
    http://hamster-and-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie i życzę powodzenia. ;*

      Usuń
  2. Każdy ma w życiu takie momenty, ale nie należy się poddawać i zamykać w sobie. Bardzo fajny wpis, jeżeli zmiany Ci jakoś pomogą to dobrze, ale wszystko rób na spokojnie - bez emocji. :)

    Pozdrawiam, Sylwia :)
    Dziękuję za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie trudno robić coś na spokojnie i bez emocji, ale takie podejście jest zwykle najlepsze. Ja również pozdrawiam. :)

      Usuń
  3. bałagan w głowie zawsze będzie. czasem mniejszy czasem większy. grunt to nie dać się niemu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dotykają nas różne sytuacje. Każdy przeżył, doznał czegoś innego.
    MÓJ BLOG- CLICK!justlovejulie

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba nie ma człowieka, którego raz za jakiś czas nie dopadałby tzw. dołek kiedy to nie mamy na nic ochoty i najchętniej cały dzień siedzielibyśmy pod kocem odcinając się od innych. Ale trzeba pamiętać i mieć tą świadomość, że zawsze później przychodzą te lepsze momenty. :)
    Pozdrawiam

    starwarspoland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem nawet, kiedy jest źle trzeba pamiętać o tym, że jutro też jest dzień. Wstać z łóżka, ogarnąć się i brać się do roboty. Tak jak napisałaś, później zawsze przychodzą te lepsze momenty. :)

      Usuń
  6. Bardzo szary temat. Jednak przyjemnie czyta się tak schludny tekst, masz talent do pisania. Świetny blog, obserwuję i liczę na rewanż!

    http://themoonnest.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szary temat, bo uznałam, że warto go poruszyć, gdyż wiele osób czasem traci trop w życiu. Poza tym zazwyczaj piszę jak czuję. Może taki post da komuś motywację i pozwoli coś przemyśleć. Dziękuję za komplement. :) Staram się, żeby moje notki były zawsze schludne i przejrzyste. Również obserwuję. ;*

      Usuń
  7. Każdy takie momenty przeżywa niestety i musi sobie z nim radzić :)
    Świetny post :D Obserwuję i zapraszam do mnie:
    http://anggiex3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam taką tematykę , ja patrzę na to troszkę inaczej , wielu się ze mną nie zgodzi , gdyż mało osób wierzy , gdyby jednak ktoś był zainteresowany , zapraszam na mój blog:)
    http://pomocznieba.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Lubię czytać komentarze. :)