niedziela, 16 kwietnia 2017

Informacja + życzenia wielkanocne

Czas płynie mi w zastraszającym tempie. Są święta, a ja nie mam praktycznie chwili wytchnienia, znów nie wypocznę. Jednak to nie jest nowość. Od jakiegoś czasu zastanawiam się czy nie zrobić sobie przerwy w blogowaniu, do czasu wystawienia ocen w szkole. Nie chodzi tu o to, że mi się nie chce, czy że nie mam tematów. Wręcz przeciwnie, pisanie to moja największa pasja. Coś, bez czego nie jestem sobą. Czemu chcę jednak przystopować? Po prostu nie wyrabiam. Mam za dużo wszystkiego. Pisanie to coś, co mogę robić aż do bólu, ale nie zaprzeczę, że napisanie jednego dobrego artykułu zajmuje mi co najmniej kilka godzin. Czasami brakuje mi doby, by zrobić wszystko co trzeba. Jednak i to nie jest dla mnie przeszkodą. 

Mamy już połowę kwietnia, a ja mam na koncie kilka jedynek. Muszę popoprawiać oceny, by mieć bardzo dobre wyniki na świadectwie. Mam dwa wyjścia, albo posty będą zwyczajnie krótsze, albo muszę zrobić przerwę. No tak... niedawno wróciłam z zimowej przerwy blogowej, a już chcę robić następną. Muszę przemyśleć kilka spraw. Planowałam artykuł, ale mam jeszcze do napisania recenzję i wykonać prezentację. Święta są w końcu po to, żeby odpocząć? Nie dla mnie. Myślę, że przerwy jednak nie zrobię, bo ciągnie mnie do pisania, ale jeżeli tak się stanie, notki będą odtąd luźniejsze. Mam nadzieję, że lubicie krótkie i swobodne notki. Napiszcie mi w komentarzu. Mój ostatni artykuł LINK na blogu miał niemal tysiąc słów, co czyni go moją najdłuższą pracą w historii tego bloga. Czy to mało, czy to dużo? Same oceńcie. Zmieniałam dzisiaj nagłówek bloga i wielkość czcionki. Nie ma szału, ale nowy wygląd bardziej mi się podoba. Napiszcie mi w komentarzu, który nagłówek jest lepszy. Stary, czy aktualny?


VS


Dzisiaj Wielkanoc, dlatego chcę życzyć Wam życzenia:

Na święta Zmartwychwstania Chrystusa Pana
składam Wam najserdeczniejsze życzenia:
obfitości łask Bożych, zdrowia, radości,
wytrwałości w codziennym zmaganiu się
z przeciwieństwami, poczucia siły, pokoju
i nieustającej wiary i nadziei.

Źródło: LINK


WESOŁYCH ŚWIĄT I MOKREGO ŚMIGUSA-DYNGUSA!

Do następnej notki,
Roksana.

18 komentarzy:

  1. Stary nagłówek jest taki milszy, delikatniejszy, natomiast aktualny taki mroczny ):

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodziło mi bardziej o efekt klasyki oraz symboliczności. Zegar symbolizuje czas życia tego bloga, kwiaty są dlatego, że je kocham, pióro symbolizuje moją pasję - pisanie, a fortepian i nuty miłość do muzyki. :)

      Usuń
  2. Może po prostu zamiast w jeden dzień poświęcać kilka godzin na pisanie rozbij to na kilka dni i dodawaj jeden post w tygodniu. Myślę, że to byłoby też ok. Co do krótszych tekstów uważam, że jeśli będą wartościowe to też będą dobre!
    przewrotowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety często trudno mi znaleźć czas na tygodniu na pisanie dłuższych tekstów i zostaje mi piątek + weekend na opublikowanie czegoś. Tak czy inaczej nie poddam się i postaram się dalej publikować. Materiał nie musi być długi, aby był trafny i dobry. :)

      Usuń
  3. Mi się chyba bardziej podoba stary ;) Czasami przerwa dobrze robi :)
    pozdrawiam :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W porządku. Też tak myślę i również pozdrawiam! :D

      Usuń
  4. Według mnie aktualny nagłówek jest lepszy. A ta Twoja szkoła jest zajebista jak uczy jak pisać recenzje. U mnie w podstawówce tego się nie uczyliśmy, w gimbazjum też nie.. Jedyne, co w 1 LO pisaliśmy to referaty i robiliśmy prezentacje na WOK (ja akurat nie, bo jestem zbyt nieśmiały, ale mam z historii i planuję zrobić prezentację o czymś ciekawym niekoniecznie z zakresu historii - po prostu z życia. Ale nie mam pomysłu.. Rozpruwacz już był a to takie trochę moje klimaty ta Moskwa i Londyn.. Metro moskiewskie też było. Na koniec planuję zrobić klasie surpise - pokazać nagrody i zrobić konkurs z słuchania ze zrozumieniem).. W gimbazie uczyli nas tylko pisać rozprawki i w 1 LO (a i to z marnym skutkiem) a w 3 gimbazy listy, z których nic nie pamiętam, ani charakterystyki ani nic. Totalna pustka w głowie! A co jak oprócz rozprawki/interpretacji utworu lirycznego dadzą mi na maturze inną formę wypowiedzi? Nawet moje opowiadanie chyba komisji nie urzekło na gimnazjalnym a według mnie to był jedyny przebłysk geniuszu :( I tylko wtedy czytałem lektury, bo były po prostu ciekawsze i krótsze.. "Quo vadis" znudziło mi się chyba na 600 stronie, ale film bardzo mi się podobał (w przeciwieństwie do "Matrixa" na DKF, na którym zasnąłem) :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że zmiana Ci się podoba. :) Szkoła nigdy nie uczyła pisać mnie recenzji. To wyłącznie moja zasługa. Sama z siebie próbuję różnych form literackich. Nie widzę sensu ograniczać się tylko do wierszy i artykułów. :) Teraz myślę nauczyć się pisać felietony, chociaż mam w planach również tworzyć filmiki na youtube, bo ta wizja tworzenia nie opuszcza mnie od dawna. Z drugiej strony obawiam się, że to będzie za dużo. Utrzymanie dobrych ocen, pisanie na blogu i w miesięczniku, nauka gry na instrumencie, kilka innych pasji, a do tego zabawa w montera filmów? Dużo pomysłów przebija się przez moją głowę, a czasu nieustannie braknie. Jeśli chodzi o książki to czytam wszystkie lektury, na inne nie mam czasu. Zaczynam i nie mam czasu kontynuować. Filmy oglądam też rzadko, zwykle są mi one potrzebne do napisania recenzji.

      Usuń
    2. Też myślałem nad filmami na Youtube, ale nie mam ani pomysłów, ani własnego sprzętu. A koledzy mnie niejednokrotnie namawiają - pytanie tylko, czy szczerze...

      Usuń
    3. Ja mam już koncepcję, ale brakuje mi czasu. Może zabiorę się w wakacje. :)

      Usuń
  5. Wow, I Iike it soooo much! ❤
    Anyway, would you like to follow each other? Please let me know!

    ❤ MARY MARÍA STYLE ❤

    OdpowiedzUsuń
  6. I już po świętach. Zrób Sobie przerwę jeśli tego potrzebujesz.
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  7. nagłówek wygląda fajnie :D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Lubię czytać komentarze. :)