piątek, 3 marca 2017

Co u mnie nowego + czuć już wiosnę

Coraz mocniej czuć wiosnę w powietrzu. To chyba moja ulubiona pora roku. Powietrze ma specyficzny zapach, a kiedy wszystko zacznie zakwitać czuć dookoła woń kwiatów. Nie mogę doczekać się wiosennych kwiecistych sadów, robienia zdjęć i słodkiej woni w powietrzu. Zima to okres kiedy tracimy energię, można łatwo popaść w chandrę i depresję, wiosną wszystko się odradza, my w pewnym sensie też. Nareszcie z przyjemnością możemy wyjść z domów bez niechęci jaką powoduje wysokie prawdopodobieństwo, że zmarzniemy na -10 stopniach. Od razu bardziej chce się żyć. Chciałabym pierwszego dnia wiosny opublikować moje zdjęcia z kwietnia i maja 2016, rok temu jakoś nie było do tego okazji, bo blog dopiero startował, a szkoda, bo chciałam się z Wami nimi podzielić. 


Jestem już po feriach, jakoś łatwiej mi się teraz przestawić, bo ferii nie miałam całkiem wolnych, trzeba brać się ostro do pracy. Szkoda tylko, że nie byłam na żadnym wyjeździe, trzy dni zdołałabym wykrzesać z tych szesnastu dni, ale mówi się trudno. Są w końcu jeszcze wakacje. Ostatnio jakoś nabrałam tempa. Więcej działam i bardziej się poświęcam dla niektórych spraw. Z drugiej strony zastanawiam się jak w weekend wyrobię się ze wszystkim. Z konkursami, z blogiem, z nauką, z zadaniami domowymi i z innymi rzeczami. Na jeden miesiąc przypada mi aż 3 konkursy, ale dam radę. Kiedy pomyślę o tym jaki strach towarzyszył mi wraz z myślą o nowej szkole, a teraz wszystko jest takie jasne i oczywiste. Przywiązałam się już do moich nowych nauczycieli, znajomych. Tak się bałam, że nauczyciele będą źli, a okazali się naprawdę w porządku. Podoba mi się, że w liceum na lekcjach polskiego dużo się wymaga. W gimnazjum byłam nagradzana szóstkami za nic, nie dostawałam zbyt wielu uwag dotyczących sposobu w jaki tworzę, nie wiedziałam co mam robić, by to było lepsze. Teraz jest inaczej, jest motywacja do nauki, nie ma pracy na pół gwizdka i dobrze, bo bardzo poważnie myślę o rozszerzeniu polskiego w drugiej klasie. Co do języka polskiego jestem pewna, do biologii też, chciałabym też jakiś trzeci, ale jeszcze się nie zastanawiałam.


Nie wiem do końca co chcę robić w życiu. Mam trzy propozycje i wszystkie trzy wymagają trzech przedmiotów (ogólnie), ale co jeżeli po pójściu na psychologię zdam sobie sprawę, że jestem stworzona do np. aktorstwa? W takim wypadku i tak nieźle, bo na aktorstwo wymagany jest polski, ale co gdym np. chciała zostać lekarzem? Z samą biologią to by nie przeszło. Ten strach, że źle wybiorę, bo niby jestem pewna tego czego chcę, ale jednak nie do końca. W wieku 16 lat wybór drogi życiowej nie jest łatwy, mam nadzieję, że się nie pomylę. Ostatnio dostałam ciekawą propozycję współpracy, a już się bałam, że blogosfera o mnie zapomniała. Muszę znaleźć czas, żeby to przemyśleć, bo brzmi to ciekawie. Kończę już ten wpis, mocno się rozpisałam.

Edit: Chciałam, aby posty były częściej, ale tam gdzie przebywam przez pięć dni w tygodniu jest to nierealne. Nie chcę wydawać niedopracowanych postów, blogger na telefonie nie spełnia moich oczekiwań, bo mam swój własny schemat sporządzania notek, którego się trzymam. Brak możliwości dodania zdjęć w miejscu w jakim ja chcę i brak zbyt wielu funkcji w wersji na telefon niezbyt mi odpowiada, plus do tego bardzo mało czasu. Na razie się wstrzymam, nie chcę dodawać niedopracowanych notek. To nie w moim stylu. Niezbyt zadowala mnie też fakt, że nie mogę dodawać komentarzy z telefonu, nawet z anonima.

Pozdrawiam i do następnego postu!
Roksana

66 komentarzy:

  1. Czuć czuć i bardzo się z tego powodu raduję ^>^

    OdpowiedzUsuń
  2. Fakt, że wybór w tym wieku tego, co się chce robić w przyszłości nie jest łatwy, ale trzeba się jednak coś wybrać :)
    http://uglyographyy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale łatwo się pomylić. :/

      Usuń
  3. Świetny post kochana! Ja ogromnie się cieszę, że tą wiosnę już czuć :))
    Zapraszam ;** http://aaabydidi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja wyjęłam już kurczaki na święta wielkanocne....czy to za wcześnie? chcę już wiosny.....
    pozdrawiam....
    www.passion4luxus.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha. Szybka jesteś. Ja również pozdrawiam. :D

      Usuń
  6. Ja w wieku 16 lat podjęłam jedną z najgorszych decyzji przy wyborze szkoły. Wybrałam kierunek, na którym zupełnie się nie spełniam, nienawidzę rozszerzeń, na które uczęszczam i czuję, że powinnam podjąć zupełnie inną, lepszą decyzję niż ta, którą podjęłam.
    Pozdrawiam,
    Aleksandra (Strefa bez Stresu)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, ale zawsze można próbować coś zmienić, może się uda. :) Ja również pozdrawiam.

      Usuń
  7. Racja czuć już wiosnę! W końcu możnabyło zrzucić ciężką, zimową kurtkę i zamienić ją na o wiele lżejszą :D
    Jak przeczytałam o liceum to zaczęłam się stresować, sama nie wiem, co chcę robić dalej, a ta decyzja nadal jest przede mną i zbliża się już wielkimi krokami!
    Powinni bardziej rozwinąć tego blogera na telefon, bo też mnie on strasznie denerwuje :D
    Pozdrawiam♥
    http://blogowiczkax.blogspot.com//

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się, nauki jest co prawda sporo, ale da się ze wszystkim radę, tylko trzeba się uczyć. Mam nadzieję, że dostaniesz się do wymarzonej szkoły. Ja również pozdrawiam. :D

      Usuń
  8. Oj tak, dzięki wiośnie chce się żyć
    Pozdrawiam,Madda
    blog ->klik

    OdpowiedzUsuń
  9. Czuć wiosnę, i to jak! :D
    Trzymam kciuki za konkursy! ;D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Im bliżej wiosny tym mój humor staje się lepszy :D Jestem w 2 gimnazjum i jak ktoś zaczyna mnie pytać do jakiej szkoły pójdę dalej to mam pustkę w głowie, nie mam pojęcia co chce robić dalej..

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie! http://unrealizable-nathalie.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz jeszcze dużo czasu, ja w 2 gimnazjum też nie wiedziałam i nadal nie wiem co chcę robić w życiu, a już wybieramy powoli rozszerzenia. Ja również pozdrawiam! :D

      Usuń
  11. Ja też o wiele bardziej lubię wiosnę niż zimę. Na pewno sobie poradzisz z nadmiarem pracy, wierzę w Ciebie! Co do wyboru ścieżki zawodowej - mam ten sam problem, ale najważniejsze to, abyś robiła to co kochasz, nawet jeśli zmienisz zdanie trzy razy. Trzymaj się ciepło! :*

    neversaynever171.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejciu, naprawdę dziękuję, że we mnie wierzysz. :* Bardzo mądre podejście, trzeba robić to, co się kocha. Pozdrawiam. :)

      Usuń
  12. Jestem w tym "miejscu życiowym" co Ty. Stoję przed wyborem, w pewnym siebie, mojej przyszłej drogi życiowej, a niczego nie jestem pewna. Boję się, że źle wybiorę, będę żałować. Muszę to dobrze przemyśleć i mam nadzieje,że będę zadowolona. Tobie też tego życzę :) Nie jest łatwo, ale jakoś musimy sobie poradzić! Pozdrawiam
    ludziesamotni.blogspot.com
    curiousthingsm8.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem, że chcę wiązać się z psychologią, dziennikarstwem, pisarstwem i sztuką, ale boję się, że źle wybiorę, bo w gruncie rzeczy nie jestem pewna, czy psychologia to zainteresowanie czy powołanie, lub czy pisanie to pasja czy mój cel egzystencji, czy jestem artystką, czy może w duszy jednak mieszka ktoś o kim nie wiem. Jest tyle pytań bez odpowiedzi. Od dziecka moim ulubionym zajęciem było czytanie encyklopedii przyrody, później przerzuciłam się na pisanie, dlatego taki a nie inny wybór, od zawsze mnie interesowała biologia i polski. Teraz zupełnie nie mam pojęcia, bo co jeśli zmienię zdanie? Jestem bardzo zmienna. To jeden z trudniejszych wyborów, gdy ma się wiele pasji. No cóż, myślę, że bez względu na to, czy wybiorę coś z psychologią, czy pisaniem i tak będzie mnie to satysfakcjonować, chyba, że udałoby mi się to połączyć, jak teraz na blogu sporządzając wpisy psychologiczne. Mam nadzieję, że dobrze wybierzesz. Ja również pozdrawiam! :*

      Usuń
  13. Uwielbiam Twojego bloga!
    Obserwuję i liczę na rewanż :)

    Za komentarz do posta odwdzięczam się trzema komentarzami :)

    http://www.sandrakopko.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie też czuć już wiosnę :)
    http://pasjetomka.blogspot.com/2017/03/sprawa-psow-w-chinach-przypomnienie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Ma biologii trzeba dużo rozumieć i wkuwać ;) A na polskim pewnie (nie ważne ile stron książki - 1500 czy 150) lektura goni lekturę...

      Usuń
    2. Co do tego wyboru - każdy się go boi - u mnie to jest mniej więcej programista vs biotechnolog czy też lekarz (chemia jest w miarę łatwa w liceum, nie wiem jak na studiach, nie rozszerzam jej ani polskiego) vs aktor... Jeszcze maszynista i parę innych zawodów informatycznych. Co ja bidny pocznę? I ta tragiczna fizyka, której ledwo podstawy opanowałem... A moja pani od biologii była na studiach do budownictwa, ale po 1. Roku zmieniła na biologię i jest biotechnologiem bodajże :) Ostatnio chyba obraniała swoją pracę dyplomową.

      Usuń
    3. Z biologią daję radę, ale denerwuję się, kiedy wykuję wszystko na blachę, a i tak dostanę 4, dużo trzeba umieć. >.< Polski to mój ulubiony przedmiot, mam trochę łatwiej, bo dużo piszę, bloguję, piszę recenzje, biorę udział w konkursach, próbuję wszystkich form pisarskich, ostatnio myślę nad tym, aby nauczyć się pisać felietony, to dopiero fajna sprawa. :D Ja przez chwilę myślałam nad biotechnologią, ale jednak chciałabym się spełniać jakoś artystycznie, jednak to też fajna sprawa. W dzieciństwie chciałam być aktorką, lubiłam odgrywać różne sceny, ale teraz doszłam do wniosku, że jestem zbyt nieśmiała na ten zawód. :/ Ja z fizyki jestem cienka niestety, dla mnie to jakaś czarna magia, albo jakaś mało zdolna jestem. Chemia ogólnie jest spoko i do ogarnięcia, ale to z biologi ponoć jest najwięcej nauki, także od drugiej klasy wypływam na głęboką wodę. Haha. :D

      Usuń
    4. Też jestem dość nieśmiały, ale jak czytamy coś na głos na polskim, bardzo staram się oddać tego klimat :)

      Usuń
    5. Ja staram się czytać głośno i płynnie, wezmę za jakiś czas udział w konkursie recytatorskim i trochę się cykam, bo to znów wypływanie na głębiny, mam nadzieję, że nie utonę. :D

      Usuń
    6. No to połamania nóg (jak powszechnie wiadomo, w teatrze nie życzy się powodzenia) ;) Ja w gimbazie dostałem z Inwokacji do "Pana Tadeusza" na polskim bodajże sześciorkę, ale co z tego jak i tak dostałem pałę z kartkówki z tego w liceum, bo Pani postanowiła, że skoro 2-3 osoby nie znają lektury, to założy sobie, że cała klasa nie zna i wszystko robiliśmy sami - i posypały się przez to lufy, nawet nie wiemy, jakie są cechy nietypowego bohatera romantycznego :(

      PS. Zajrzyj w wolnej chwili, dodałem nowy komentarz.
      http://pasjetomka.blogspot.com/2017/03/sprawa-psow-w-chinach-przypomnienie.html

      Usuń
    7. Uuu. Niefajna sprawa. Ja na szczęście z polskiego daję radę, zwykle nie schodzę poniżej 4 z kartkówek, chociaż w pierwszym semestrze było o wiele gorzej. :D Jeszcze mam konkurs literacki. Ehh. Ostatnio mam bardzo dużo obowiązków. Nie wiem, czy ze wszystkim się wyrobię. :/

      ~Roksana

      Usuń
  15. Masz rację, wiosnę już powoli czuć w powietrzu. Mam nadzieję, że zostanie tak na dłużej, bo powoli tracę siły żeby wstawać rano i cały dzień się uśmiechać, haha.

    [blog]
    [kanał na yt]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie, mało się uśmiecham, bo chodzę ciągle niewyspana. Hahah. :D

      Usuń
    2. Od zimna traciłaś siły :p Teraz tracisz przez deszczową pogodę pod psem :D

      Usuń
    3. No nie wiem. Ostatnio mało sypiam, bo ciągle nauka, konkursy, prace, prezentacje... Ja ogólnie lubię deszcz. Może nawet bardziej niż słońce. :p

      ~Roksana

      Usuń
  16. W sklepach pojawiają się tulipany. Czyli moje ulubione kwiaty ♥ moje serducho już jest szczęśliwe :)
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  17. taaak, zapach wiosny to chyba mój ulubiony. Jak bardzo dziwnie to brzmi, ale ja tez zauważyłam, ze ma ona taki swój specyficzny zapach. Zdecydowanie działa na mnie najlepiej jeśli chodzi o wyjście z tej zimowej monotonii

    magdawiglusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie każda pora roku ma swój zapach, ale wiosna zdecydowanie się wyróżnia. :D

      Usuń
  18. Urodziłam się w kwietniu, to może dlatego wiosna jest moją ulubioną porą roku,zawsze nie mogę się doczekać aż zaczną kwitnąć kwiaty
    dose-of-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kocham kwiaty, a zwłaszcza róże i kwiaty jabłoni i wiśni w sadach. :D

      Usuń
  19. Długo się upierałam, że pasuje mi zima i chciałabym, aby już została. Wczoraj, jednak był pierwszy ciepły dzień i już nie mogę się doczekać wiosny oraz lata.
    A co do wyboru zawodu... Mam ten sam problem. Zawsze uważałam, że to nie fair, że musimy wybrać tylko jeden zawód. No może niekoniecznie, ale w większości tak. To trochę stresujące, że każdy nasz wybór w tym wieku, może zmienić nasze całe życie.
    To trochę jak taka loteria hah
    Świetny blog, obserwuję! x

    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. ;*

      ~Roksana

      Usuń
  20. Spokojnie! Nie możesz się tak przejmować. Wiem co czujesz. To straszne, że w tak młodym wieku musimy decydować o swojej przyszłości. Ale weź pod uwagę, że nie zawsze jest tak, że robimy potem to co wybraliśmy. Wiele osób zmienia kierunki studiów, a Ty jeśli teraz nie czujesz, że chcesz być lekarzem to może potem też nie poczujesz. Nie ma co wpadać w panikę tylko skup się na tym co lubisz i staraj się połączyć to ze swoją późniejszą ścieżką zawodową. Ucz się tego co Ci się przyda. Nie bój się. Każdy popełnia błędy po to, żeby się na nich uczyć.
    przewrotowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mądre słowa, możliwe, że jest tak jak piszesz. Jeśli nie czuję czegoś teraz to później też nie poczuję. No cóż, o tyle mi łatwiej, że wiem co lubię i co mnie interesuje. :)

      Usuń
  21. Też uwielbiam wiosnę i ten zapach - fantastyczny, aż żal że nie ma takich perfum :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nice photos!

    I`m following ur blog with a great pleasure via GFC
    Please join me
    Sunny Eri: beauty experience

    OdpowiedzUsuń
  23. Czuć wiosnę, oh tak :) I nagle więcej osób na ulicach - uśmiechniętych :)
    www.wkrotkichzdaniach.pl - zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo fajny blog :)
    Zapraszam http://wikaaaw.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Wonderful and perfect! I follow you blog, please follow me too. http://alamodenatine.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Niedawno pisałam maturę i tak jak od 2 lat wiedziałam, że chcę iść na psychologię tak po maturze czekając na wyniki zwątpiłam w to. Wyszło na to, że poszłam na dziennikarstwo i było to zupełnym przypadkiem (przypadkiem było też to, że był to przypadek bo zawsze wszystko mam zaplanowane) ale teraz wiem, że bardzo dobrze się stało. Czasem warto zdać się na los i zobaczyć co nam przyniesie. Wierzę, że podejmiesz dobrą decyzję, poza tym pamiętaj, że decyzja o jakimś zawodzie nie musi być decyzją na całe życie :)
    ann-aspiration

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie lubi czasem zaskakiwać. Dziękuję. :)

      Usuń
  27. Faktycznie w tym wieku ciężko jest podejmować dobre decyzje związane z przyszłością. Ja swoją deklarację maturalną zmieniałam bo dotarło do mnie, że nie poradzę sobie z maturą z chemii skoro nie daje rady opanować materiału na lekcje. Ostatecznie poszłam na studia, o których nigdy wcześniej nie myślałam, ale podobają mi się :)
    Pozdrawiam, mój blog.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że dobrze wybrałaś. Życzę powodzenia! :D

      Usuń
  28. Ja kocham wiosnę i coraz bardziej nie mogę się jej doczekać.
    Z mojej szkoły też jestem bardzo zadowolona, gdybym miała w tym roku wybierać to na pewno padłoby na tę samą szkołę i ten sam profil. Ale 5 godzin historii w przyszłym roku trochę mnie przeraża haha
    Pozdrawiam!
    Mój blog-klik!

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  30. Great blog!
    Would you like to support each other by following each other´s blog? ^_^

    Et Omnia Vanitas

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja tam wole zime. Kiedy jest tak cieplo to zle sie czuje. Fajny post ale zakonczony jakos nie tak

    OdpowiedzUsuń

Lubię czytać komentarze. :)