sobota, 24 grudnia 2016

Potrzebuję trochę czasu + życzenia + wywiad + postanowienia

Ten post będzie trochę bez ładu i składu, ale muszę po prostu się rozpisać. W karierze każdego blogera... blogera? Czy ja mogę nazwać się blogerem? Czy to, że piszę sobie coś w jakimś kawałeczku internetu jednocześnie nadaje mi miano blogera? Czy moje często pozbawione wartości merytorycznej notatki można nazwać postami? Ostatnio często zadaję sobie te pytania, czy nie warto zastanowić się nad tym, aby pisać o czymś co może się komuś przydać, albo spodobać. Ja na przykład lubię poczytać sobie jakiś portal o tematyce psychologii, albo blog o urodzie, natomiast wydaje mi się, że same posty z przemyśleniami to trochę za mało. Myślę, czy od Nowego Roku nie zacząć pisać postów psychologicznych, lifestylowych, artystycznych i może modowych. Niezły miks, prawda?
Tylko teraz zastanawiam się, czy podołałabym wyzwaniu i czy Wam spodobałyby się takie posty, bo naprawdę interesuję się psychologią i lubię od czasu do czasu napisać jakiś (pseudo)wiersz. Na blogu zaczęłam też recenzje i myślę, że jeśli dalej będę chciała je pisać to będą one oceniane bardziej krytycznie, co nie zmienia faktu, że ocena będzie subiektywna, gdyż na książkę będę spoglądać moim okiem, a nie zawodowego krytyka. Mam dużo pomysłów na to jak napędzić bloga, lecz niestety blogowanie przestało mi ostatnio sprawiać przyjemność, bo w karierze każdego blogera przychodzi czas, kiedy coś się wypala i trzeba zrobić sobie przerwę. Nie odchodzę, ten blog dużo dla mnie znaczy, ale jestem już trochę zmęczona. W roboczych zalegają posty, co do których mam wątpliwości, a w głowie zalega za dużo niespożytkowanych pomysłów. Dlaczego blogowanie przestało sprawiać mi przyjemność? Myślę, że to moja wina. Za dużo chciałam. Po tygodniu nauki wracałam do domu i na przymus wręcz starałam się napisać jakąś notkę i poodwiedzać blogi, potem chciałam przygotować coś ciekawego do jedzenia, bo ostatnio zapragnęłam nauczyć się gotować, po czym poczytać książkę, lub jakiś psychologiczny artykuł, zgrać jakąś nową muzykę, coś napisać oraz się pouczyć. Tak nieubłaganie minął mi czas od września. Serio, zastanawiam się kiedy ten rok przeminął. Pamiętam jeszcze dokładnie jak przejmowałam się egzaminem gimnazjalnym, bierzmowaniem, nową szkołą, a zupełnie niepotrzebnie. Ostatnio podsumowałam sobie listę postanowień noworocznych na 2016 rok i sporo z nich udało mi się spełnić, co prawda nie była to lista bardzo ambitna, ale i tak mogłam przez cały rok nie zrobić nic. 

W 2016 udało mi się m.in.:
- Zdobyć 5 tysięcy wyświetleń na blogu i sumę 50 obserwatorów.
- Zdobyć nagrodę za bardzo dobre wyniki w nauce.
- Pisać i czytać o wiele więcej niż w 2015 roku.
- Ruszyć trochę z językiem włoskim.
- Dostać się do wybranej szkoły.
- Wyjechać na wakacje za granicę.
- Zrobić porządki w życiu.
- Poprawić relacje z niektórymi osobami.
- Wdrożyć w życie moje plany odnoście bloga.
- Rozpocząć naukę gotowania.
- Uniezależnić się od Facebooka.
- Utrzymać stu procentową abstynencję. 
- Ukierunkować swoją przyszłość w kierunku psychologii.
- Bardziej otworzyć się do ludzi.

Moje (niektóre) postanowienia noworoczne na 2017 rok (nad którymi już pracuję):
- Nauczyć się gotować (w jakimś wymiarze).
- 20 tysięcy wyświetleń na blogu i 100 obserwatorów (wiem, że się da).
- Pisać posty o wyższej wartości merytorycznej.
- Średnia min. 4,5 na koniec I liceum.
- Zaangażować się w akcje charytatywne i zapisać na wolontariat.
- Zgłębiać tajniki psychologii.
- Zmienić swój wygląd.
- Wziąć się ostro za angielski i włoski.
- Nauczyć się grać na dowolnym instrumencie.
- Spędzić wakacje za granicą.
- Czytać min. 1 książkę na miesiąc.
- Pisać posty, opowiadania i wiersze, ćwiczyć rysowanie oraz fotografię.
- Zacząć ćwiczyć i zdrowiej się odżywiać.
- Zacząć chodzić na zajęcia dodatkowe.

To prawda, że rok się jeszcze nie skończył, ale możecie się już pochwalić swoimi osiągnięciami roku 2016. Oczywiście nie udało mi się osiągnąć wszystkiego co zamierzałam w tym roku, jednak to, że rok się jeszcze nie skończył, ale zostało do jego końca bardzo niewiele czasu nie oznacza, że powinniśmy zrezygnować z postanowień, których nie udało się nam wcześniej zrealizować. Jeśli wiemy, że nie damy rady schudnąć dwadzieścia kilo w dziesięć dni nie powinnyśmy też odkładać tego aż nadejdzie Nowy Rok. Najlepiej jest zacząć tu i teraz, choćby początkowe efekty miały być mizerne to i tak będzie to lepsze niż nieustanne przekładanie tego w czasie. Nie dziś, jutro, za miesiąc, za rok... nigdy. Znane wymówki, a prowadzą do jednego, że po prostu nigdy nie osiągniemy tego czego chcemy. Słowotok wziął dziś nade mną górę. Dzisiaj Wigilia, więc chcę złożyć Wam życzenia.

Boże Narodzenie to czas wyjątkowy,
Kiedy w każdym kościele biją dzwony
Na pasterkę cały świat zmierza,
A każda chmura ścieżkę ośnieża
Niech to będzie wspaniały czas
Na który przecież czeka każdy z nas!
Zdrowia, szczęścia, pomyślności
Nie zapomnij zostawić miejsca dla niespodziewanych gości
Niech to Boże Narodzenie nie będzie tylko czasem na jedzenie!
Wesołych świąt życzy Roxolana. :)

Źródło: http://www.zyczenia-swiateczne.net/

Bloga nie porzucam, ani nie odchodzę z blogosfery, potrzebuję tylko trochę wytchnienia, bo nie mam ochoty robić coś na siłę. Spotkamy się najprawdopodobniej w styczniu. Mam dla Was tylko pytanie, czy podobają się Wam takie swobodne i krótkie posty o wszystkim i o niczym, czy wolałybyście jakieś posty o określonym temacie np. psychologia, recenzje, sztuka, uroda i/lub moda? Które z tych wariantów najbardziej chciałybyście tu zobaczyć? Jeszcze jedna ważna rzecz! Agnieszka Koteluk przeprowadziła ze mną świąteczny wywiad, jeśli więc jesteście ciekawi moich odpowiedzi to zapraszam TUTAJ. Żegnam się z Wami świątecznymi inspiracjami i klimatyczną muzyką. Pozdrawiam wszystkich i jeszcze raz wesołych świąt i szczęśliwego Nowego Roku! :)
















Do zobaczenia w styczniu!
Roksana

25 komentarzy:

  1. Kochana i ja zrobiłam sobie mały bilans zysków i strat, podsumowałam rok i spisałam postanowienia, to bardzo pomaga :)

    Życzę Ci magicznych świąt, a także zapraszam na najnowszy wpis! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze wolę zrobić sobie taką listę, bo jakby to powiedzieć. Te wszystkie marzenia nie dają mi spokoju i zabieram się za ich realizację, co innego, gdybym w ogóle nie ułożyła sobie takiego spisu rzeczy do zrobienia, wtedy zapewne nie zrobiłabym nic. Dziękuję i nawzajem. Na pewno wpadnę. :D

      Usuń
  2. Bardzo interesujący post , lubię posty "o wszystkim i o niczym" ale fajnie by było poczytać też takie wypowiedzi pseudopsychologiczne . Mam tylko do Ciebie taką drobną wskazówkę może zamiast wrzucać po kilka zdjęć po zakończonej wypowiedzi , wplotłabyś je w tekst lub z części zrezygnowała . Pamiętaj ! To nie jest hejt , ja tylko napisałam jak ja bym to zrobiła ale każdy ma swoją koncepcję . Ja dopiero zaczynam i zapraszam do siebie : gold-sentences.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :D Nie masz za co przepraszać, dobrze, że piszesz co według Ciebie jest nie tak, bo ja też nie jestem Duchem Świętym i czasami potrzebuję jakiejś rady. Ogólnie u mnie koncepcja jest taka: zdjęcie, wstęp, rozwinięcie, zakończenie, podpis, ew. zdjęcie. Tutaj jest trochę inaczej, bo chciałam koniecznie dodać jakieś ciekawe inspiracje świąteczne, gdyż powrócę na bloga zapewne gdzieś w styczniu i nie będzie więcej ku temu okazji. Może rzeczywiście moje posty mają za mało zdjęć, cóż mam dużo czasu, żeby nad tym popracować, może czas zmienić trochę koncepcje. Nowy Rok czasem przemian. Pozdrawiam i na pewno wpadnę. :D

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też interesuję się psychologią, ale ostatnio brakuje mi na to czasu. Uwielbiam czytać magazyn "charaktery" - znasz go? ;3

    Pozdrawiam cieplutko ;)
    Tak Po Prostu BLOG [klik]
    U mnie na blogu trwa rozdanie, zapraszam do udziału! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, słyszałam o tym magazynie, bo czytam stronę internetową "charaktery", można się nauczyć z niej wielu pożytecznych rzeczy. Ja również pozdrawiam i na pewno wpadnę. :P

      Usuń
  5. Będę czekać na Twoje kolejne posty. Bardzo lubię je czytać! Uważam, że bardzo fajnie i mądrze piszesz. Chętnie poczytałabym Twoje posty związane z psychologią ale też i z modą. Szczęścia w nowym roku i dużoo motywacji! przewrotowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, jest mi bardzo miło, że ktoś tak uważa. :) Na pewno wezmę pod uwagę posty psychologiczne, a nad modowymi się zastanowię. Ja również życzę wszystkiego co najlepsze. :D

      Usuń
  6. Mam bardzo podobny czas.. Coś się wypaliło, przez co posty pojawiają się rzadko. Uznałam jednak, że lepsze to, niż gdybym pisała często, ale na siłę. Rozumiem Cię i rzeczywiście lepiej trochę przystopować, nabrać sił :) Na blogu pisz o tym co cię interesuje, uznasz, że będzie wartościowe. Mi się podobają od czasu do czasu takie posty jak te. Psychologiczne też bardzo lubię. Najmniej podobają mi się modowe.. Ja mam ciągle wrażenie, że ścigam się z czasem. Nie mogę się z niczym wyrobić. Może trochę za dużo od siebie wymagam. Nie wiem. Gratuluję zrealizowania tych postanowień :) Mi się udało przejść na zdrowszy tryb życia - w tym ćwiczenia, bieganie, ogólnie większa aktywność fizyczna. Listę postanowień na przyszły rok też sobie zrobię i mam zamiar się jej trzymać. Dzięki za piękne życzenia, nawzajem. Pisz wtedy, kiedy będziesz miała na to ochotę ;) My, czytelnicy będziemy cierpliwie czekać. Pozdrawiam
    ludziesamotni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że wypaliłam się dlatego, że starałam się trzymać niektórych żelaznych zasad, jak to, żeby w miarę regularnie publikować posty, czyli tak średnio raz na tydzień. Zasady, mimo że pomagają w pewnym momencie stają się męczące. Cieszę się, że lubisz posty psychologiczne, bo jest to temat, który mnie interesuje. Nad modowymi się jeszcze zastanawiam, zobaczymy co czas pokaże. Lubię ludzi, którzy od siebie wymagają i mają ambicje. Ja również pozdrawiam. :)

      Usuń
    2. Systematyczność jest dobra dopóki nie trzymamy się jej tylko z przymusu. Ja też interesuję się psychologią i uwielbiam czytać posty na ten temat :)

      Usuń
  7. Jesteś bardzo ambitną osobą! Bardzo się cieszę, że udało Ci się trochę postanowień spełnić.
    Powodzenia! <3
    https://lone-gunmens.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie napisane ;) czekam na kolejne posty
    carolineworld123.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję wszystkich osiągnięć i trzymam kciuki za nowe postanowienia. Super, że pragniesz się rozwijać dla siebie i chcesz to przekazać czytelnikom bloga.
    http://agnieszkapola.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nice post.
    I'm following you, if you like, follow my blog too.
    Kisses
    http://virginiaferreira91.blogspot.pt/

    OdpowiedzUsuń
  11. Życzę aby wszystkie Twoje postanowienia na rok 2017 się ziściły :) oraz dużo dużo weny, wracaj do nas szybko.

    Mój blog: http://harmoniachaosu.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, na wenę ostatnio nie narzekam. Mam mnóstwo pomysłów na posty, więc wrócę zapewne pod koniec stycznia, albo na początku lutego. :)

      Usuń
  12. ja proszę o jakiś posty pod katem psychologiczny. A już myślałam, ze w tych skrawkach internetów nie znajdę nikogo, kto też by się tymi tematami interesował.
    Świetnie piszesz xx

    magdawiglusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajny post :D Rób to co sprawia ci przyjemność a będzie to też sprawiało przyjemność innym :D Powodzenia z postanowieniami noworocznymi ;)
    Pozdrawiam :)
    http://paulla-m.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak się już zapiszesz na wolontariat to napiszesz o tym?
    ^.^

    Zapraszam do mnie ^.^
    VANILOVE ♥

    OdpowiedzUsuń

Lubię czytać komentarze. :)