czwartek, 13 października 2016

Czy posiadanie bloga pozbawia nas prywatności?

Granica między życiem osobistym a życiem internetowym jest bardzo cienka i można by rzec, że nawet się zaciera. Na pewno większość z Was ma swoje blogi o tematach, które Was najbardziej ciekawią i pociągają, jednak znaczna grupka prowadzi blogi właśnie o życiu. Gdy ja po raz pierwszy chciałam opublikować swój pierwszy post zaczynając jednocześnie nową przygodę, czułam niepewność. Niepewność, czy dobrze robię, czy znajdę choć trochę czasu, czy to dobry pomysł, by opowiadać innym o sobie czy to na pewno bezpieczne.
Pisząc o swoim życiu na blogu niewątpliwie należy wyczuć pewną granicę. Czasami chcemy się poskarżyć, wyżalić, bo czasami nie mamy do kogo, jednak pisząc nie należy zapominać, że ktoś niepowołany może (ale nie musi) to przeczytać. Aby uniknąć takich sytuacji nie powinniśmy podawać zbyt wiele ważnych informacji o sobie np. nazwisko, adres, miejsca gdzie się uczymy i innych tego typu faktów. Nie chcę tu nikogo pouczać, ale myślę, że warto wziąć pod uwagę każdy aspekt danej sytuacji. Kolejna sprawa to prywatność. Czy pisząc tego typu bloga pozbawiasz się swojej sfery osobistej? Niekoniecznie. Przecież nikt nie każe Ci pisać o wszystkim co spotkało Cię w życiu, także możesz opisać swoją sytuację w przybliżonym znaczeniu bez poczucia, że nie masz żadnej prywatności. Takie działanie nie zaszkodzi, a wręcz przeciwnie - wesprze Cię. Na blogu możesz się pochwalić swoim nowym rysunkiem, zdjęciem, czujesz, że czynisz postępy. Ja osobiście uważam, że warto robić coś dla innych, to jest tak, że my jesteśmy stworzeni dla ludzi i ludzie są stworzeni dla nas. 

Pamiętaj, żeby uważać na to co wpuszczasz do Internetu.

Do następnej notki
Roksana

16 komentarzy:

  1. Ja się dużo dzielę na moim snapie (sylwia9873).
    Tam pokazuję dużo prywatności. Na blogu staram się ograniczać :)
    http://poziomka1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznaję, że tytuł mnie zaciekawił. Sama raczej nie czuję takiej niepewności, przy dodawaniu czegoś nowego. Nie piszę skąd dokładnie pochodzę, nie ma mojego nazwiska, tak właściwie to praktycznie same moje poglądy i upodobania, którymi chcę się dzielić i tyle. :) Post mega ciekawy! Arleta

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam taki mały problem i nie wiem co zrobić - kolega z klasy się do mnie nie odzywa, bo mnie obrażał na TB na konferencji klasowej i na niego nakablowałem (niby) wychowawcy. Oczywiście mnie nie przeprosił. Co robić ???? Ja go pierwszy NAPEWNO nie przenoszę. Koniec kropka. Rozumiem, że chciał obrazić panią od angielskiego, ale czemu przy okazji mnie? Aktualnie jego też ignoruję od jakiegoś czasu...

    OdpowiedzUsuń
  4. Post bardzo mądrujący (mądry + interesujący) ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze trzeba znać granice :) Dobrze, że poruszyłaś taki temat na blogu :)
    Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. W Internecie nie warto ufać też na słowo. To, co niektórzy wypisują często jest podkoloryzowane albo mija się z prawdą. Internet ma swoje wady i zalety, jednak ostatnio obserwuję, że potrafi być bardzo niebezpieczny...
    Pozdrawiam! Dobrze, że poruszyłas tę kwestię ;)

    http://myslacinaczej29741.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja staram się ustalić pewną granicę z tym co piszę. Nie podaje np. swojego nazwiska, miejsca zamieszkania, prywatnych email'i itp. Staram się zachować tą prywatność, nie chce, żeby ludzie którzy tak naprawdę mnie nie znają wiedzieli o mnie za dużo ;)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie! unrealizable

    OdpowiedzUsuń
  9. Więcej prywatności sprzedaje się na portalach społecznościowych, gdzie podaje się niekiedy dokładne miejsca, w których przebywa się w danym czasie, każdy krok uwieczniony na zdjęciu i opisany.

    Wszystko zależy od nas samych, jeśli nie chcemy uchylać zbyt wiele swojego świata, to tego nie zrobimy, nikt nas do tego nie zmusi.

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje "życie" w internecie trwa dosyć długo i zdążyłam nauczyć się wiele na własnych błędach. Teraz coraz bardziej zwracam uwagę na to co mówię, piszę. Nikt z mojego otoczenia nie wie o moim blogu i mam nadzieję, że tak zostanie. Jest to miejsce, w którym mogę sobie pozwolić na otworzenie się i dać szansę poznania opinii na moją sytuację świeżym okiem. To potrafi pomóc. Jeżeli chodzi o podawanie nazwiska i takich innych danych. Nie robię tego praktycznie nigdy. Tylko, gdy jest to konieczne. Warto znać granicę, bo w innym przypadku możemy się na tym nieźle przejechać... Nie życzę nikomu, dlatego nie ufajmy do końca w internecie. Pozdrawiam
    ludziesamotni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystko co robimy w Internecie zależy wyłącznie od nas samych. Trzeba być świadomym tego typu zagrożeń i ustrzegać się ich :) Pozdrawiam i zapraszam

    slavicpowerbeauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo przydatny post :) w 100% prawda.
    Ja osobiscie uwazam to co wpuszczam do internetu. Bo juz spotkałam się w tym świecie z różnymi nieprzyjemnymi sytuacjami.
    Pozdrawiam paulabiliniewicz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Pisanie bloga na pewno częściowo pozbywa nas prywatności, ponieważ piszemy o czymś, co jest częścią naszego świata. Umieszczając rysunki, opowiadania, wiersze - to, co tworzymy, zachowuje w sobie cząstkę nas samych. Ktoś wnikliwy jest w stanie wyczytać choć trochę informacji z tego, jacy jesteśmy. W przypadku wstawiania przemyśleń tym bardziej, a już nie wspomnę o opisywaniu swojego życia... Myślę, że przy pisaniu bloga nie da się uniknąć wkraczania w prywatną sferę.
    Pozdrawiam,
    Marika
    Papierowe Myśli

    OdpowiedzUsuń
  14. Moim zdaniem nie do końca nas to pozbawia prywatności. Faktycznie, w pewien sposób ukazujemy siebie, pozwalamy ludziom na obserwowanie naszej osoby w internecie. Jednak każdy z nas pokazuje tyle, ile chce, ile uważa za słuszne i chyba nikt o zdrowych zmysłach, nie przesadza z podawanymi informacjami.


    Obserwuję i pozdrawiam ;)
    Mój blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  15. Myślę że zakładając bloga sami rezygnujemy z prywatności, bo mając miejsce w sieci, tu nie chodzi tylko o bloga ale o każde konto które zawiera nasze informacje, stajemy się osobami publicznymi :) no chyba że jesteśmy anonimowi- to co innego :) uważam że to dobrze, pokazać siebie :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Lubię czytać komentarze. :)