sobota, 22 lipca 2017

Będę dziś szczęśliwa, bo jutro może nie być jutrem

Zwykle odkładamy szczęście na jutro, na za tydzień, miesiąc, rok... Nie daje nam przyjemności to, co już mamy. Myślimy, że szczęście do nas przyjdzie, więc cierpliwie czekamy, aż się pojawi. Mijają lata, a my czekamy na coś co być może nigdy nie nadejdzie. Rzecz w tym, że szczęście nie nadchodzi, bo nie wiemy czym jest. Jak można czekać na coś, czego nie rozumiemy i nie wiemy jak wygląda? Gdy w końcu dojrzejemy na tyle, by zrozumieć szczęście dochodzimy do smutnego wniosku, że to co kiedyś było szczęściem przepadło, ponieważ byliśmy na tyle niedojrzali, by nie dostrzegać tego, co naprawdę nim było. Pytanie tylko co jest tym "szczęściem"? Piękne chwile, które zamieniają się wspomnienie? Pełny portfel pieniędzy? Rodzina w komplecie przy wigilijnym stole? Gdy z czasem to zrozumiesz będziesz pewnie długo się smucić, że miałaś szczęście, lecz go nie dostrzegałaś. To rzadka w XXI wieku umiejętność, być szczęśliwym dzisiaj, nie jutro... 

środa, 19 lipca 2017

Fidget spinner - recenzja

Świat oszalał na puncie fidget spinnerów na przełomie lata tego roku i tak samo jak w przypadku modnej zeszłego roku gry "Pokemon go" podzieliły one ludzi na zwolenników, przeciwników i oczywiście na tych, którym są one obojętne. Co ja o tym myślę? Sama nie zamierzałam kupować ani jednego egzemplarza, ale zdecydowałam się, ze względu na panującą modę i ciekawość. Wielu uważa, że to gadżet przeznaczony dla dzieci z ADHD i... kretynów, choć tak mówią tylko osoby, które już na starcie przyjęły negatywne nastawienie. Niektórzy nawet przyjęli, że to zabawka szatana. (Serio, są takie opinie, bo kręcący się spinner ponoć ujawnia liczbę 666. xd) W sumie to nie rozumiem do końca szału na te gadżety, ale o tym opowiem w dalszej części postu.

poniedziałek, 17 lipca 2017

Blogowanie - oczekiwania vs rzeczywistość

Kiedy każda z nas brała się za blogowanie niewątpliwie żyła w sferze złudzeń i idyllicznego podejścia do sprawy, która na początku była naszym marzeniem, ale zarazem też wyzwaniem (nie oszukujmy się, każda z nas miała kiedyś problem z każdą duperelą, jak chociażby co gdzie leży w bloggerze, co jak ustawić i z której strony ugryźć temat jaki wybrałyśmy za temat przewodni naszego bloga). Co wytrwalsze z nas piszą do dziś, mniej cierpliwe już dawno odpuściły. Jak wyglądały nasze oczekiwania wobec blogosfery, a jaka okazała się rzeczywistość? O tym, jakie są jaśniejsze i ciemniejsze strony blogowania, dowiesz się w dzisiejszym poście.

piątek, 14 lipca 2017

Wakacyjne inspiracje

Hejka! *^-^*
Dzisiaj przygotowałam dla Was wakacyjne inspiracje. Jutro już piętnasty lipca. Czy tylko mi się wydaje, że te wakacje lecą zbyt szybko? Pogoda wciąż nie zachwyca. Podejrzewam, że moja skóra wyjdzie ze spotkań ze słońcem bez większych zmian, a do swoich zajęć we wrześniu wrócę nadal ze swoją śnieżnobiałą skórą. Zazdroszczę pani z drugiego zdjęcia, piękna opalenizna. Czemu ja nie mogę takiej mieć? No ale cóż, mówi się trudno. Mam nadzieję, że nie jestem jedyną osobą, której skóra nigdy nie może się opalić. Bez przedłużania. Zapraszam do przejrzenia zdjęć. Może czymś się zainspirujecie? :)

środa, 12 lipca 2017

Stuknęła mi siedemnastka

Dzisiaj kończę siedemnaście lat. Kiedyś wszystko wydawało się prostsze. Kiedyś jedynym problemem było to czy zdąży się na wieczorynkę, dzisiaj problemem jest pogodzenie wszystkiego ze sobą - szkoły, pracy, pasji itp. a to dopiero wierzchołek góry lodowej, ale to chyba oczywiste, nigdy nie będzie łatwiej. Może być tylko trudniej. Pierwszy rok liceum był szokiem, później pojawiły się problemy, rozterki, dylematy. Nadmiar nauki, nadmiar wymagań wobec samej siebie. Czasami brak pięciu minut na chwilę wytchnienia. Trudne decyzje, które można rozważyć na milion możliwości. Każdy wybór jest w stanie coś zmienić, coraz bardziej jesteś świadoma swojego wpływu na przyszłość. Nie jest już tak bezpiecznie jak wtedy, gdy miałaś siedem lat. Dzieci boją się ciemności, dorośli najbardziej obawiają się dnia. Ale czy to źle bać się ciemności? Kryć się w świetle przed tym co nieznane jako dziecko, czy kryć się w ciemności przed światłem obowiązków dnia codziennego jako dorosły? Każda decyzja ma znaczenie. Każdy twój błąd coś zmieni w twoim życiu. Czasami chciałabyś, żeby ktoś pokierował za ciebie. To się chyba nazywa dorosłość, ale nie jestem jeszcze do końca dorosła i wiecie co? Zanim zrobię ostatni krok do dorosłości wykorzystam ten czas najlepiej jak mogę. :)